Pocztówka z Łodzi

Filologie i kognitywistyka chyba na mnie czekają.

A ja tracę kolejne życia. I z każdą taką stratą pozbywam się cząstki życia prawdziwego.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Pocztówka z Łodzi

  1. karola pisze:

    nawet jeżeli filologie czekają, to może za rok spróbujesz, będzie kolejny rok na naukę a po roku studiów zawsze będziesz mądrzejsza o jakąś porcję wiedzy :D
    może tak już musi być.
    nie łam się, Z. :*

  2. karola pisze:

    wtf, gdzie mój komć?!

  3. wloczykijka6 pisze:

    Może to będzie kiepskie pocieszenie, bo a)nie umiem pocieszać ludzi , b) aktor o którym mowa nie jest moim ulubieńcem…(wręcz nie przepadam za nim), c) to wizja trochę pesymistyczna mimo wszystko(przynajmniej na najbliższą przyszłość). Ale przechodząc do rzeczy – jeśli teraz się nie uda(oby było inaczej) to gdzieś wyczytałam,że popularny aktor Tomasz Karolak zdawał do szkoły teatralnej przez 4 lata. I w końcu mu się udało, i to całkiem nieźle :)

    • Janusz Gajos też zdawał kilkukrotnie.
      …ale opłata rekrutacyjna na aktorstwo do jednej uczelni wynosi 150 złotych ;/ Plus dojazdy… Nie wiem, czy w następnych latach będę miała możliwość zdawać.

  4. abzi pisze:

    a ja „pocieszę” z innej strony.
    to nie koniec świata. wiem, że jest ci przykro i smutno i jesteś rozczarowana – kto by nie był? Ale od początku zdawałaś sobie sprawę, że może się tak zdarzyć, że się nie uda (chociaż to jeszcze przecież nie przesądzone), konkurencja jest olbrzymia i to przecież żaden wstyd, że się na razie nie udało. A nuż w Poznaniu albo Krakowie pójdzie lepiej. A jeśli nie… Przebolejesz zmarnowane pieniądze (chociaż nie uważam, żeby były zmarnowane, bo próby spełniania marzeń nie powinny być tak traktowane) i może się okaże, że inne studia na które pójdziesz okażą się strzałem w dziesiątkę. Tak czy siak, załamywanie się na pewno nie jest ci teraz w żaden sposób pomocne, więc trzymaj się i powodzenia na następnych egzaminach, kiedykolwiek tam one są ;)

    • No tak, zdawałam sobie sprawę, ale teraz wiem, że co innego zdawać sobie sprawę, a co innego rzeczywiście to przeżywać…
      Ale masz rację, always look on the bright side of life

      • abzi pisze:

        no wiadomo, że rozczarowanie i przykro, nikt nie oczekuje, że z radości będziesz skakać, skoro ci nie idzie, po prostu między rozczarowaniem a przykrością znajdź też miejsce na odrobinkę optymizmu :D

  5. asdfgre pisze:

    często wygrywałaś konkursy recytatorskie, masz jakieś doświadczenie teatralne bądź osiągnięcia w tym temacie?
    walcz o swoje marzenia, ale też stąpaj mocno po ziemi, filologie to piękne kierunki, zarówno obce jak i nasza polska :-)
    pozdrawiam!

  6. Ev pisze:

    Zosiu, dasz radę. A jak nie dasz, to trudno, przynajmniej spróbowałaś i nie będziesz miała wyrzutów sumienia, że nie zrobiłaś nic w kierunku spełniania swoich marzeń. „Zmarnowane” (w cudzysłowie, bo zgadzam się z abzi, pieniądze przeznaczone na próbę zrealizowania swoich marzeń nie są zmarnowane) pieniądze są środkiem, w sumie bardzo potrzebnym, ale nie najważniejszym w realizacji celów. I dobrze, że próbujesz. Ja gdybym miała choć najmniejszą możliwość spełnienia marzeń, nie wahałabym się ani chwili, nawet jakby mi się nie udało, to w pewnym momencie byłabym z siebie dumna, że spróbowałam i zrobiłam coś w tym kierunku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s